K2 – wyprawa, od której wszystko się zaczęło!

Metryczka

Informacje BoardGameGeek
Tytuł angielski (rok wydania)K2 (2010)
Złożoność gryUmiarkowanie łatwa [2.26]
Ranking BGG (ocena)668 [7.03]
Liczba graczy1-5

Wydawca w Polsce: Rebel.pl

Instrukcja K2

K2 – wyprawa, od której wszystko się zaczęło – recenzja Pauliny

W upalne wtorkowe popołudnie postanowiliśmy zagrać w coś, co przeniesie nas w nieco chłodniejsze warunki – w grę K2. Jej celem jest zdobycie tytułowej góry pomimo panujących na niej trudnych warunków.

Rozgrywkę rozpoczynamy w bazie u stóp góry. Każdy z graczy ma do dyspozycji dwóch himalaistów, którzy z pomocą kart będą wędrować w kierunku szczytu. Przeszkodą w jego zdobyciu są wciąż zmieniająca się pogoda oraz spadający poziom aklimatyzacji. Gracz, który w swojej turze szybko pnie się w górę, musi ponieść dodatkowe ryzyko. W grze nie liczy się tylko zdobycie szczytu, ale również bezpieczny powrót do bazy. Tylko w ten sposób możemy zachować punkty potrzebne do zwycięstwa. Poniżej znajdziecie nasz filmik z rozgrywki, gdzie poznacie zasady, zobaczycie naszą rozgrywkę oraz posłuchacie naszego podsumowania gry.

Gra jest niezwykle klimatyczna i piękna. Całość została opatrzona górskimi grafikami, które świetnie budują klimat zdobywania ośmiotysięczników. Karty i oznaczenia na planszy są czytelne i przejrzyste. Jedyne do czego można się przyczepić to kafle pogody, które mogłyby być chociażby większe, aby odczytywanie ich było wygodniejsze, zwłaszcza dla takich osób jak ja, które są ślepe jak kret 😉

Mechanicznie gra nie jest zbyt skomplikowana, ale nie jest też zbyt prosta. Trzeba trochę główkować, przemyśleć swoje kolejne kroki i następne tury, aby nie doprowadzić do śmierci himalaisty i nie stracić punktów. Wprowadzenie do gry dwóch wariantów szlaku, dwóch wariantów pogody (letnia i zimowa) oraz wariantu familijnego w postaci karty ratunku sprawia, że rozgrywka ciągle zaskakuje. Tak jak w rzeczywistości, nie jest istotne tylko wejście na szczyt, ale również bezpieczny powrót. Grę może wygrać osoba, która nigdy na szczycie nie stanęła. Zmienne warunki atmosferyczne i niewiele okienek pogodowych, ryzyko, które ponosimy za zbyt szybkie przemieszczanie się wskazują na to, że gra została przemyślana w każdym szczególe, aby oddać trud zdobywania wysokich gór. Jest to również dowodem na to, że grę stworzyła osoba będąca miłośnikiem gór, a słowa autora w instrukcji są na to dowodem.

Grę polecam nie tylko pasjonatom gór, myślę, że spodoba się każdemu, kto lubi gry polegające na zarządzaniu swoimi zasobami. Zasady nie są zbyt skomplikowane, dlatego też do rozgrywki można zaprosić rodzinę i znajomych. O wyprawach na ośmiotysięczniki mówi się coraz więcej (a kiedy coś się dzieje, to każdy Polak jest ekspertem w temacie 😉) dlatego myślę, że wiele osób chciałoby spróbować swoich sił na planszy. Ja jestem absolutnie zakochana w tej grze, ze względu na miłość do gór, w których spędzam większość swojego wolnego czasu.

K2 to gra, która okazuje się mieć dla nas, Planszowych Bestii, ogromne znaczenie. Nim zaczęliśmy streamowanie spotykaliśmy się we wtorki, aby sobie pograć i pozbyć się tzw. „kupki wstydu” (Adaś kupuje gry na potęgę). Chłopaki uparli się, że i ja muszę tłumaczyć zasady, więc pierwszą „moją” grą było właśnie K2. Tak narodziła się koncepcja naszego bloga/kanału. Choć dalej tłumaczenie zasad to moja pięta achillesowa (przeczytajcie uważnie opis do filmiku, bo znajduje się tam errata) to jest mi niezwykle miło, że zostałam wciągnięta w ten projekt z takimi wyjadaczami jak Teos i Adaś 😊

Ocena Pauliny – 9,5/10

Czy trzeba zdobyć szczyt, żeby wygrać? – opinia Teosa

Muszę przyznać, że gdyby nie nasza górska kozica – Paulina, K2 nadal zbierałaby kurz na półce wstydu. Chociaż od wielu lat kojarzyłem zasady, to nigdy dotąd nie usiadłem do tej gry jako gracz. Gdzie logika, skoro z jednej strony mamy ryzykowną wspinaczkę na morderczą górę, a z drugiej niezbyt skomplikowany worker placement? Koniec końców zagrałem i… bardzo dobrze się przy K2 bawiłem!

Nie dostajemy rozdmuchanych zasad a proste zarządzanie zasobami (ruchem i aklimatyzacją), szacowanie ryzyka, planowanie paru ruchów do przodu widząc prognozowaną pogodę i obliczając, jakie karty pozostały nam jeszcze do dobrania. Można pomysłowo przyblokować przeciwnika. Można zaryzykować i pomknąć na szczyt licząc na nieco szczęścia w szybkim zejściu do bezpiecznej bazy. K2 oddaje klimat niebezpiecznej wyprawy – priorytetem nie jest samo zdobycie szczytu, a wejście możliwie najwyżej i przetrwanie. Dzięki modyfikacjom poziomu trudności (kafelki pogody letniej i zimowej, dwie wersje mapy, karty ratunkowe) nawet przy rodzinnym stole ma szansę stać się grą odpowiednio wymagającą. Przez znajomość kart oraz lepsze wyczucie ryzyka gracz doświadczony z pewnością ma przewagę nad nowicjuszem, jednak jedna/dwie partie wystarczają do pełnego „załapania” odpowiedniej strategii.

K2 zbiera pozytywne oceny, ale żadnej znaczącej nagrody nie zdobyło (choć jest pierwszą polską grą nominowaną do Spiel des Jahres!). Myślę, że jednak działa tutaj taka sama zasada, jak w grze – K2 nie musiała zdobyć szczytu, żeby okazać się zwycięzcą.

Ocena Teosa – 7,5/10

Zdobywanie szczytów w dobrym towarzystwie! – opinia Adasia

K2 jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem – proste zasady, kilka wariantów rozgrywki (dwie strony planszy, pogoda letnia i zimowa) oraz mnogość możliwości, które gracz posiada sprawia, że wspinaczka staje się taktycznym wyzwaniem. Musimy, podobnie jak prawdziwi himalaiści, wyczekiwać na odpowiednie okno pogodowe, zadbać o aklimatyzację i jednocześnie starać się wejść jak najwyżej. Jeden fałszywy ruch, zbyt duża pewność siebie i nasz himalaista spada w dół. Gra Adama Kałuży stanowi bardzo dobry pomysł na prezent dla osób wchodzących w świat gier planszowych, albo osób, które szukają gry zarówno łatwej i przyjemnej (proste warianty) jak również takiej, która wymaga większego kombinowania (nawet w wariancie solo!)

Ocena Łucza – 7/10

Film na YouTube

Zachęcamy do obejrzenia naszego materiału video – zasady, rozgrywka i opinie po grze!

Podsumowanie i ocena

Gra K2 to piękna planszówka o tematyce wysokogórskiej. Idealna nie tylko dla góromaniaków, ale również dla fanów gier typu worker-placement, zwłaszcza, że klimat gry jest dość oryginalny. Gra ma w sobie elementy taktyki, losowości i szczyptę negatywnej interakcji. Wymaga zarazem ryzyka i ostrożności i jest nieprzewidywalna jak pogoda na K2. Jeśli chcesz choć trochę zaznajomić się z tematyką zdobywania ośmiotysięczników i sprawdzić czy przeżyłbyś/przeżyłabyś w takich warunkach, koniecznie zagraj w tę grę!

Ocena planszowych Bestii – 8/10

Galeria

Zapraszam do galerii zdjęć!