Harry Potter – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego…

Metryczka

Informacje BoardGameGeek
Tytuł angielski (rok wydania)Harry Potter: Hogwarts Battle (2016)
Złożoność gryUmiarkowanie łatwa [2.09]
Ranking BGG (ocena)322 [7.42]
Liczba graczy2-4

Czas gry: 30 – 60 minut

Wydawca w Polsce: Rebel

Instrukcja pdf (PL)

Harry Potter – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego… – recenzja Pauliny

Dziś napiszę Wam o jednej z moich ulubionych gier – Harry Potter: Hogwarts Battle. Jest to kooperacyjna gra z mechaniką budowania talii. Recenzja będzie dotyczyła nie tylko podstawowej wersji, ale również dwóch dodatków – Potwornej Skrzyni Potworów oraz Zaklęć i Eliksirów. Poniższe opisy mogą zawierać w jakimś stopniu spojlery, gdyż gra została przygotowana w dość ciekawy sposób – została podzielona na osobne pudełka zawierające scenariusze/skrzynie/teczki. Jeśli zwyciężymy w rozgrywce, dopiero wtedy odkrywamy następny.

Jak już wcześniej wspomniałam, Harry Potter to kooperacja. Każdy gracz wciela się w jedną z czterech postaci: Rona, Hermionę, Harrego lub Nevilla. Bohaterowie mają przypisane do siebie umiejętności oraz startową talię kart. W trakcie rozgrywki dokupujemy dodatkowe karty i rozwijamy swoje umiejętności dzięki czemu jesteśmy w stanie pokonywać czarne charaktery oraz potwory. Oczywiście nie jest to takie proste, gdyż musimy uważać na poziom naszego życia, aby nie zostać ogłuszonym, radzić sobie z negatywnymi skutkami kart czarnej magii oraz chronić siebie przed efektami czarnych charakterów. Jeśli wygramy dany scenariusz/skrzynię/teczkę, kontynuujemy grę otwierając kolejne pudełko. W dodatku Potworna Skrzynia Potworów naszymi przeciwnikami stają się również tytułowe potwory, a naszą talię zapychają nikomu nie potrzebne szlabany, które zbieramy karnie. Dodatkowo, pojawiają się karty spotkań, działające na nas niekorzystnie, podobnie do kart czarnej magii. Spośród dotychczas wymienionych postaci, możemy jeszcze zdecydować się na Lunę. Kolejny i zarazem najnowszy dodatek – Zaklęcia i Eliksiry wprowadzają dodatkową planszetkę gracza, dzięki której możemy rzucać raz na turę czar. Możemy zaprosić do rozgrywki piątego  gracza, gdyż w pudełku dostaniemy kolejny zestaw startowy. Wprowadzona zostaje również nowa postać – Ginny. Na razie nie powiem nic więcej na temat tego dodatku, gdyż sama jeszcze nie odkryłam wszystkich teczek.

Zasady gry są dość proste. Każdy gracz w swojej turze dobiera pięć kart i rozpoczyna swoje działania od odkrycia karty czarnej magii. Po rozpatrzeniu jej negatywnego skutku, sprawdza efekt karty spotkań i czarnych charakterów lub potworów. Następnie zagrywa karty zdobywając w ten sposób: żetony ataku potrzebne do pokonywania przeciwników, monety, dzięki którym może rozwijać swoją talię i symbole serca, które pozwalają uniknąć ogłuszenia. Gracze nie rywalizują ze sobą, ich ataki sumują się, mogą również wzajemnie się uleczać lub przekazywać monety. Ogłuszenie nie usuwa gracza z gry, jednak jego skutkiem jest pojawiający się na karcie miejsca znacznik mroku. Jeśli zapełnimy nimi wszystkie wolne miejsca, przegrywamy grę. Szczegółowe zasady oczywiście w naszym filmiku, który znajdziecie poniżej.

Gra Harry Potter Hogwarts Battle jest przyjemną, zbalansowaną grą. Dla każdego fana uniwersum Harrego Pottera jest to pozycja obowiązkowa! Nie trzeba być planszówkowym wyjadaczem aby poradzić sobie z tą planszówką. Instrukcja do gry została przygotowana w bardzo przejrzysty sposób, a każdy kolejny odkrywany przez nas scenariusz stopniowo wprowadza urozmaicenia do rozgrywki. W grze można odczuć stopniowy i satysfakcjonujący progres. Zdobywamy coraz lepsze karty, mamy coraz silniejszą talię, ale też przeciwnicy są coraz trudniejsi do pokonania. Postacie, którymi gramy, świetnie się uzupełniają, a ich dojrzewanie w trakcie gry idealnie odwzorowuje ich dojrzewanie w książkach i filmach. Sporym plusem jest również fakt, że w grze nie odczuwamy syndromu lidera, co niestety w wielu kooperacjach jest ogromną przeszkodą w dobrej zabawie.

Gra jest solidnie wykonana. Choć w wielu tytułach denerwuje mnie korzystanie z filmowych fotosów, gdyż odczuwam to jako pójście na łatwiznę, w tym konkretnym przypadku uważam to za dobre posunięcie. Karty są czytelne, planszetki przejrzyste i pozwalające na dobrą organizację gry na stole. Moim zdaniem, rewelacyjne jest pudełko, które zaprojektowano tak, aby zmieściły się w nim dodatki, co pozwala zaoszczędzić miejsca na półce.

Harry Potter Hogwarts Battle to z pewnością gra familijna, idealna również dla par. Jej niski próg wejścia nie zniechęci nawet początkujących graczy. Dla bardziej zaawansowanych jest możliwość wprowadzenia tzw. home rules. Dla mnie ta pozycja ma wszystko, czego oczekuję od gry i jest dla mnie ucieleśnieniem idealnej planszówki.

Ocena Pauliny – 10/10

Chyba zaszła jakaś pomyłka. Ja nie jestem żadnym czarodziejem… – opinia Teosa

Jeśli sądzisz, że w dobie komputerów granie w planszówki zanika, zwłaszcza wśrod dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM. Oto otwierając skrzynię Bitwy w Hogwarcie jak za sprawą proszku fiuu trafiamy w wir iście magicznej przygody z Harrym Potterem i jego przyjaciółmi. Układ scenariuszy prowadzi nas fabularnie przez kolejne części książki, gdzie stawiamy czoła poplecznikom Mrocznego Pana, a w końcu i Temu-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać we własnej osobie. To największy atut tego licencjonowanego tytułu, ponieważ aspekty deckbuildingu i kooperacji niestety nie oferują niczego, co zadowoliłoby wymagającego planszówkowicza.

Poziom trudności gry jest niski. Możemy go modyfikować np. dokładając silniejszych przeciwników lub ustawiając jako startowe bardziej niebezpieczne miejsca, jednak przy sensownie zbudowanej drużynie za ewentualne porażki i tak można winić głównie los. Kolejne przygody przede wszystkim wprowadzają trudniejsze elementy gry przez co odnosimy wrażenie, że pierwsze scenariusze to raczej tryb samouczka, zaś najlepsza zabawa czeka dopiero w finale. Mimo tego rozwoju, nawet pełna gra nie zaskakuje nas wyszukanymi mechanizmami. Karty nie prezentują jakiś zaawansowanych mocy, choć przy dobrze poskładanej talli można wykręcać całkiem efektywne kombosy (w streamowanej partii co turę Neville mógł solidnie uleczyć każdego członka drużyny). Próżno też szukać większej kontroli nad deckiem – zdolności pozwalające usuwać karty poza grę lub manipulować kolejnością dobierania jest niewiele i są na wagę złapania złotego znicza.

Kooperacja ma absolutnie ścisły charakter, bo wszyscy bez wyjątku gramy do jednej bramki. Nie mamy żadnych indywidualnych celów, więc w grach z dziećmi lub początkującymi niewykluczone, że pojawi się lider podpowiadający optymalne ruchy. Mimo wszystko ta lekkość dobrze komponuje się z tematyką przygód w świecie czarodziejów i tworzy spójną całość. Oryginalna licencja jest tutaj mocnym punktem. Mam wrażenie, że gdyby nie ona, to tak prosta gra przeszłaby na rynku planszówkowym bez większego echa i w takim wypadku raczej bym w nią nie zagrał.

Harry Potter: Hogwarts Battle polecam wyłącznie dla początkujących, do grania z rodziną lub na bardzo spokojne wieczory z drugą połówką. Do mojej kolekcji na pewno nie trafi, choć nie wykluczam, że w odpowiednich okolicznościach dopiszę do swojego konta jakąś partyjkę.

Ocena Teosa – 7/10

Hogwarts Battle – magiczna kooperacja dla każdego! – opinia Adasia

Nie przepadam za grami kooperacyjnymi – od tego trzeba zacząć moje podsumowanie. Z drugiej strony uwielbiam świat Harrego Pottera – zarówno książkowy, jak i ten przedstawiony w filmie. Lubię też gry, w których mam poczucie rozwoju wraz z upływem czasu. Bałem się tej gry – tytuły tworzone na bazie licencji są bardzo często robione po linii najmniejszego oporu, nie oferują żadnych ciekawych rozwiązań. W tym przypadku jestem zachwycony – kupując podstawową wersję gry otrzymujemy 7 scenariuszy, każdy kolejny wprowadza nowe mechaniki i zapewnia kilka wieczorów, w których możemy się przenieść w świat J. K. Rowling i podążamy fabularnie śladami młodych adeptów magii.

Jeśli podstawka przypadnie nam do gustu, to dodatki Potworna Skrzynia Potworów oraz Zaklęcia i Eliksiry bardzo dobrze rozbudowują i urozmaicają rozgrywkę. W ten tytuł możemy zagrać ze znajomymi, z rodziną, a nawet ze starszymi dziećmi – zasady nie stanowią większego problemu i ograne latorośle spokojnie sobie z nimi poradzą. Hogwarts Battle jest grą wykonaną na wysokim poziomie – karty są czytelne, a ich efekty nie są przekombinowane. Spotykamy się ze sporą losowością, ale gra daje możliwość “kierowania” tym szczęściem, więc ostatecznie nie możemy go traktować jako wymówki podczas przegranej partii. Biorąc pod uwagę wspomnienia poprzednich gier i tego, jak świetnie się przy tym tytule bawiłem oraz czasami wkurzałem i podchodziłem po raz kolejny do przegranej partii, z czystym sumieniem mogę wystawić poniższą ocenę.

Ocena Adasia – 9/10

Film na YouTube

Podsumowanie i ocena Bestii

Czas na szybkie podsumowanie i powrót do gry, gdyż kolejne teczki czekają na odkrycie! Harry Potter: Hogwarts Battle to gra, którą obowiązkowo powinien mieć każdy potteromaniak w swojej kolekcji. Jeśli nie jesteś ogromnym fanem tego uniwersum, ale lubisz kooperację, myślę, że i tak znajdziesz coś dla siebie 😉 Tytuł ten to prosta przyjemna gra dla całej rodziny, grupy znajomych czy par, która stanowi też idealną propozycję na planszówkowy prezent.

Ocena Planszowych Bestii – 8,66/10

Galeria

Chcesz zobaczyć więcej zdjęć? Nie musisz wbiegać w ścianę między peronem 9 i 10 😉 Wystarczy kliknąć tutaj.