Draftozaur. Dinozaurom znowu grozi wyginięcie?!

Metryczka

Informacje BoardGameGeek
Tytuł angielski (rok wydania)Draftosaurus (2019)
Złożoność gryŁatwa [1.26]
Ranking BGG (ocena)570 [7.14]
Liczba graczy2-5

Czas gry: 25 minut

Wydawca w Polsce: Nasza Księgarnia

Instrukcja pdf (PL)

Draftozaur. Dinozaurom znowu grozi wyginięcie?! – recenzja Pauliny

Na wstępnie muszę od razu powiedzieć, że ta gra to nie był mój wybór. Tłumaczę się, bo choć gra nie jest zła, to nie chcę się z nią utożsamiać. Draftozaur to krótka gra z mechaniką draftu, która zaintrygowała Bestie ze względu na popularność tej planszówki w sieci. Nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie.
Na czym polega gra? Otóż, dinozaury wędrują po świecie i szukają miejsca dla siebie. Mogą zamieszkać w lesie, w górach albo przy wulkanie. Dobrym miejscem może okazać się również okolica ogromnego szkieletu albo rzeka. Od nas zależy gdzie się zatrzymają oraz ile dadzą nam za to punktów. Ważne jest nie tylko miejsce, ale i kolor lub rodzaj dinozaura. Jak już pewnie się domyślacie wygrywa ten, kto ma najwięcej punktów.


Turę rozpoczynamy od rzutu kością, która wskazuje naszym współgraczom, gdzie będą umieszczać swojego dinozaura. Następnie wybieramy go z miseczki, tak aby nikt tego nie widział. Kiedy wszyscy dokonają wyboru, umieszczamy figurkę na planszy i pozostałe w miseczce dinozaury podajemy kolejnemu graczowi, czyli korzystamy z mechaniki draftu. Kolejny gracz również rzuca kością. Kiedy ułożymy wszystkie dinozaury kończymy grę i liczymy punkty. Konkretna punktacja, warianty gry i ogólnie całą rozgrywkę możecie obejrzeć w naszym materiale wideo, który znajdziecie poniżej.
Mechanicznie gra jest bardzo prosta. Zasad mamy niewiele, próg wejścia w grę jest stosunkowo niski. Bardzo lubię graft, więc w moim odczuciu jest to spory plus tej planszówki. Na uwagę zasługuje wariant tej gry, gdzie korzystamy z pola zręcznościowego – układając figurki jedna na drugiej. Niestety gra jest bardzo schematyczna, warianty niewiele urozmaicają dlatego też gra szybko nuży. Jest dobrą pozycją na rozgrzewkę, dla osób początkujących, albo dla dzieci.


Wykonanie czy oprawa wizualna mają swoje plusy i minusy. Z jednej strony mamy ładne figurki dinozaurów i cukierkową planszę, jednak z drugiej strony ta gra mogłaby być o czymkolwiek. Podczas rozgrywki kompletnie nie zwraca się uwagi na to o czym ona jest. Niemniej jednak jest schludna i czytelna, a co najważniejsze w dobrej cenie, tym bardziej, że mamy w niej sporo komponentów. 

Ocena Pauliny – 6/10

Z dużej chmury mały deszcz – opinia Adama

Od dłuższego czasu wiele osób opowiadało mi o grze Draftozaur – nigdy nie wypytywałem o nią dokładniej, ale byłem ciekawy o co w niej chodzi. Podczas naszej rozgrywki bawiłem się całkiem dobrze – szybkie, proste zasady, krótka rozgrywka to na pewno zalety tej gry. Z drugiej strony, chyba spodziewałem się po Draftozaurze większego efektu WOW. Gra dobra na rozgrzewkę, spotkanie rodzinne, czy wkręcenie młodszego rodzeństwa czy kuzynostwa w świat gier planszowych, jednak ja nie znalazłem tutaj dla siebie niczego powyżej oceny dobrej. Ładne wykonanie i niska cena podnosi moją ocenę tego tytułu, ale oczywiście jest ona zupełnie subiektywna.

Ocena Adasia – 6/10

Draftozaur – gra, która nie musi być grą – opinia Teosa

Kiedy słyszę Antoine Bauza, moimi pierwszymi skojarzeniami są: draft, set collection i Daleki Wschód. Draftozaur nie prezentuje co prawda orientalnego klimatu, ale po rozegraniu pierwszej partii autora możnaby wskazać w ciemno. Dorosłe mechaniki draftu i zbierania zestawów przemycono do zabawki z przesympatycznymi drewnianymi figurkami dinozaurów. Draftozaur to jednak gra stricte familijna, dla dzieci. Niski próg wejścia i szybkość partii (na streamie zdążyliśmy rozegrać pięć rozdań w trochę ponad godzinę!) to nieocenione walory, dzięki którym łatwo odciągniemy pociechy sprzed ekranów monitorów i smartfonów. Powiedzmy szczerze, że nie ma tutaj bardziej ambitnego móżdżenia – płaski rozkład statystyczny powoduje granie ciągle tych samych, opłacalnych schematów, chociaż urozmaiceniem z pewnością są dwa warianty planszy oraz dodatkowy kafelek terenu. Niby możemy patrzeć, co zbierają przeciwnicy, podbierać, czy przeliczać, jakie dinozaury jeszcze zostały w grze, ale jakoś bez szału. Z tych powodów Draftozaur nie nadaje się dla dorosłych graczy nawet jako filler, jednak do grona rodzinnego pasuje jak ulał. Prostota i szybkość partii czynią też z niego doskonały tytuł turniejowy dla dzieci, np. rozgrywany przy okazji szkolnego festiwalu.

I o ile mechanicznie to takie naciągane 6 na 10, to już pod względem wydania dostajemy absolutnie wypaśny stosunek ceny do jakości i ilości. Za pięć dyszek Draftozaur mógłby nie mieć żadnych zasad i być tylko paczką 60 drewnianych figurek dinozaurów a kupiłbym go bez wahania. Czyli mamy fantastyczną zabawkę i w gratisie reguły do gry. Wydawcy, uczcie się od Naszej Księgarni, ile powinny kosztować planszówki.

Ocena Teosa – 7/10

Film na YouTube

Chcecie poznać zasady? Koniecznie odpalcie filmik poniżej! 🙂

Podsumowanie i ocena Bestii

Czas na krótkie podsumowanie. Draftozaur do przyjemna, rodzinna gra. Ma nieskomplikowane zasady, ładne grafiki i co ważne kupicie ją w przyzwoitej cenie. Jeśli jest wam już słabo na myśl o graniu z rodzinką w pociągi albo Catan, to warto sięgnąć po ten tytuł. Motyw dinozaurów może być zachętą dla najmłodszych, aby rozpocząć przygodę z planszówkami. Nie jest to jednak pozycja, która zadowoliłaby średnio i zaawansowanych graczy.

Ocena Planszowych Bestii – 6,33/10

Galeria

Chcesz obejrzeć więcej zdjęć? – Zajrzyj tutaj!