Disney: Villainous – PRZYJDZIE CZAAAAAS!

Metryczka

Informacje BoardGameGeek
Tytuł angielski (rok wydania)Disney Villainous (2018)
Złożoność gryUmiarkowanie łatwa [2.46]
Ranking BGG (ocena)648 [7.04]
Player Count (Recommended)2-6 (2-4)

Czas gry: ok. 50 min na gracza

Wydawca: Ravensburger

Instrukcja pdf (ENG) – niestety, instrukcja w języku angielskim 😉

A gdyby tak to zło wygrało? – recenzja Łucza

Disney Villainous to gra niezwykle popularna na zachodzie, dopiero po 3 latach od premiery trafiła na polski rynek. Jest to gra nietypowa – imprezowa, asymetryczna karcianka, w której naszym zadaniem jest spełnić niecny plan złoczyńcy, którego losami kierujemy. Każdy złoczyńca ma inny cel polegający na zbieraniu zasobów, zagrywaniu odpowiednich kart czy pokonywaniu kolejnych bohaterów.

Disney: Łapserdaki – szkoda, że nie zdecydowano się na tłumaczenie tytułu…

Rozpoczynamy grę z planszetką naszej postaci, 30 kartami „zła” oraz 15 kartami „wiary”. Podstawowa talia służy do wypełniania celów, zaś talia wiary (Fate w wersji angielskiej) jest wykorzystywana przez naszych przeciwników, aby przy pomocy bohaterów świata Disneya pokrzyżować nasze plany.

Plansza gracza determinuje, jakie akcje możemy wykonać, a karty zagrywane przez przeciwników mogą nam część z nich zasłaniać. Karty zagrywamy płacąc za nie wspólną walutą – mocą – którą zdobywamy przy pomocy wykonywania konkretnych akcji lub zagrywania kart. Wypełnienie planu złoczyńcy kończy grę, dlatego poza wykonywaniem swoich celów musimy kontrolować ruchy przeciwników, aby nie dopuścić do ich wygranej. W Villainous możemy zagrać od 2 do 6 graczy, jednak Board Game Geek sugeruje, że najlepszy układ to 3 graczy. Musimy przyznać, że nasza wtorkowa rozgrywka była niezwykle zacięta, na co pewnie również miała wpływ liczba graczy.

Zestaw podstawowych antybohaterów robi wrażenie! Nie wiadomo, który z nich jest gorszy 😀

Gra Disney Villainous jest bardzo ładnie wydana – co prawda karty wymagają natychmiastowego koszulkowania, aby zapobiec ich uszkodzeniu, ale cała reszta to naprawdę dobry poziom. Grafiki z bajek Disneya są dostosowane do dzisiejszych czasów – dlatego postacie ze starszych bajek przedstawione na kartach robią bardzo dobre wrażenie. To, co najbardziej mnie intryguje, to potencjał do zagrywania kart oraz wykonywania swoich ruchów ukryty pod niewinną tematyką bajek Disneya – gracze obyci z karciankami od razu zauważą tutaj możliwości łączenia akcji i kart ze sobą, dzięki czemu jesteśmy w stanie odskoczyć naszemu przeciwnikowi. Oczywiście stanowi to pewien problem podczas gry z nowicjuszami – oni mogą tego nie zauważyć, przez co trudniej będzie im zrealizować swój niecny plan.

Do tej pory rozegrałem kilka gier postaciami z podstawki i dodatków i bawiłem się bardzo dobrze, jednak obawiam się, że na dłuższą metę granie ponownie jedną postacią wymusi na nas obranie jedynej słusznej taktyki, która doprowadzi nas do zwycięstwa – to może powodować pewien zawód oraz przyczyni się do zmniejszenia regrywalności tytułu. Z drugiej strony, w każdej walce będziemy się mierzyli z innymi oponentami, więc może to nie wypadnie tak źle? Zdecydowanie temat do sprawdzenia po większej ilości rozgrywek.

PROSZĘ O UWAGĘ! ZEBRANIE OSIEDLOWEJ RADY ZŁOCZYŃCÓW UWAŻAM ZA OTWARTE!

Bardzo jestem ciekawy, czy gra DIsney Villainous przyjmie się na naszym rynku. Póki co czytam o kilku błędach w tłumaczeniach oraz na planszetkach graczy, mam nadzieję, że nie zniechęci to graczy do sięgnięcia po (mam nadzieję) wydane w przyszłości dodatki, wprowadzające po trzy nowe postacie każdy. Należy również pamiętać, że Disney jest właścicielem praw nie tylko do bajek – ich stajnia posiada takie ogiery jak Marvel czy Star Wars, dlatego z niecierpliwością czekam na drugą podstawkę Disney: Infinity Power, który pozwala nam kierować postaciami z uniwersum Marvela! To dopiero będą NIECNE rozgrywki <3

Zdecydowanie polecam Disney Villainous osobom lubiącym negatywną interakcję w grze, a wśród ich znajomych nie ma osób, które po pomieszaniu ich szyków wstają od stołu i obiecują, że już nigdy z nami nie zagrają – Villainous zdecydowanie nie trafi w ich gusta 🙂

Czasami dobrze jest być tym złym i Disney Villainous to świetnie pokazuje… 😉

Ocena Łucza – 8,5/10

Najgorszy bierze wszystko – opinia Teosa

Kapitan Hak bardzo pożądliwie spogląda na żetony Mocy…

Do tej pory rynek „nowoczesnych” planszówek pozostawał poza sferą wpływów i zainteresowań Disneya, globalnego giganta rozrywki dla najmłodszych. Pojedyncze mariaże licencji z popularnymi tytułami (Tajniacy, Munchkin) oraz gry-zabawki, które można znaleźć na marketowych półkach, to za mało dla planszówkowych fanów Simby, Piotrusia Pana, czy Mulan. Czy skąpany w oparach złowieszczego mroku tajemniczy Villainous odwróci ten los?

Disney Villainous to de facto system do karcianych potyczek tytułowych Złoczyńców, gdzie talie mają swoje unikatowe strategie i mechaniki. Stając w szranki z innymi antagonistami dążymy do osiągnięcia władzy (zwycięstwa), ale i bez pardonu podrzucamy kłody pod nogi współgraczy. Żywa linia wydawnicza rozbudowuje i gwarantuje regrywalność tytułu. Nieźle zbalansowano asymetryczność – chociaż cele i formy ich realizacji są, hehe, z innych bajek, wszyscy jesteśmy na podobnym power levelu. Minusem jest prostoliniowość, bo każda postać dysponuje jednym schematem na zwycięstwo. Trzeba zaznaczyć, że Villainous to nie tytuł dla laików. Istotne jest zrozumienie karciankowej terminologii oraz kombowanie zdolności i kart. Z drugiej strony ambitnym graczom może przeszkadzać mała kontrola nad talią i top-decking. Tutaj z przykrością upatruję największej wady DV, bo losowość, co pokazał nasz stream, primo: zdecydowała o zwycięstwie (choć każdy miał podobne szanse), a secundo: przeciągnęła rozdanie na przeszło dwie godziny. IMO, trzyosobowy skład jest najbardziej optymalny, jeśli weźmiemy pod uwagę czas gry oraz ilość opcji przyblokowania gracza będącego o krok od wygranej.

Paulina, Adaś i Carles – normalna rodzina!

Graficznie, pudło oraz ilustracje w grze prezentują się bardzo dobrze. Ikonografiki zaprojektowano czytelnie i intuicyjnie. Niestety, niska gramatura papieru wymusza okoszulkowanie kart. Piony postaci są ciekawe i fikuśne, aczkolwiek we mnie budzą jednoznaczne skojarzenia z przedmiotami służącymi do specyficznych uciech cielesnych. Rozumiem też, że umieszczanie w jednym pudle podstawki, czy dodatków ikonicznych postaci (Kapitan Hak, Hades, Skaza) obok tych mniej znanych (Książe Jan, Dr Facilier), eksploruje bogaty świat disnejowskich produkcji i niektóre wręcz ocala od zapomnienia, ale dla mnie ten zabieg bardziej pachnie cashgrabem.

Villainous to dość ambitna forma wkroczenia bajkowej korporacji na rynek nowoczesnych gier. Poprawna mechanicznie, asymetryczna, zbalansowana, z dużą negatywną interakcją, choć niewnosząca niczego odkrywczego. W mojej opinii stopień zaawansowania kiepsko koresponduje z dziecięcym, mimo wszystko, klimatem, co czyni z niej tytuł familijny, ale dla rodzin mających już za sobą pierwsze planszowe kroki. Fanów Disneya zmartwię, że Villainous to promyk światła, niezwiastujący wyjścia z tunelu – chociaż od premiery upływa czwarty rok, wciąż próżno szukać innych bardziej zaawansowanych gier ze stajni Myszki Miki.

Ocena Teosa – 6,5/10

Ty masz mnie za głupią dzikuskę?! – opinia Pauliny

Jak przystało na fanów Disneya – tego tytułu po prostu nie mogło zabraknąć w naszej kolekcji. O grze dowiedzieliśmy się od przyjaciół z Anglii, którzy też przywieźli ją dla nas do kraju. Zamysł gry jest świetny.

Rewersy kart to małe dzieła sztuki…

Dla odmiany wcielamy się w czarne charaktery i rywalizujemy z innymi graczami o to kto jest tym najbardziej podłym. Jak już się pewnie domyślacie, gra jest raczej skierowana do starszych odbiorów aniżeli dla dzieci. Na pewno bazuje na naszej nostalgii wprowadzając do gry i dodatków postaci głównie ze starszych bajek. Mnogość bohaterów sprawia, że gra szybko się nam nie znudzi, a fakt iż dodatki są niezależne na pewno działa na plus. Każdy czarny charakter ma swój sposób prowadzenia rozgrywki, co z jednej strony jest ciekawym zabiegiem, bo urozmaicę grę, a z drugiej strony od razu narzucam nam strategię na rozgrywkę, co jest dość ograniczające. Jednak w swojej opinii chcę głównie skupić się na warstwie wizualnej, która niestety zaskoczyła mnie negatywnie. Pudełka owszem są ładne, jednak jakość ich wykonania pozostawia wiele do życzenia. Dotychczas rozłożyliśmy tę grę może dwa lub trzy razy, a wygląda jakby była grana bardzo często. Karty są liche, jeśli choć trochę zależy nam na ich ochronie to warto zainwestować w jakiekolwiek koszulki. Figurki, które z jednej strony są bardzo ciekawe, po dłuższym przyjrzeniu wydają mi się przekombinowane, nieczytelne i niedokładnie wykonane. Niemniej, każdemu fanowi Disneya polecam choć raz zagrać i spróbować popatrzyć na znane bajki w nieco inny sposób.

Ocena Pauliny – 6/10

Film na YouTube

Poniżej macie świeżutkie video z naszej rozgrywki – znajdziecie tu omówienie zasad, jedną pełną grę oraz omówienie angielskich dodatków (aż trzech!) – zachęcamy do obejrzenia 😉

Podsumowanie i ocena Bestii

Opinia Bestii na temat Villainousa jest mocno podzielona – co prawda wszyscy zgadzamy się, że ilustracje wykorzystane w grze są bardzo ładne, a pionki robią świetne pierwsze wrażenie, jednak Paulina i Teos nie znaleźli w tym tytule niczego odkrywczego – ot ładna i niezła mechanicznie gra, dodatkowo z lichymi kartami niskiej gramatury.

Dla mnie natomiast Villainous stanowi bardzo ciekawy projekt, który będę śledził i bardzo chętnie zasiądę do kolejnych rozgrywek 😉 Disney Villainous nie trafi do każdego – tym bardziej polecamy Wam obejrzenie naszego materiału video i samodzielne podjęcie decyzji, czy będziemy chcieli sięgnąć po ten tytuł. Dużo negatywnej interakcji, postacie z Disneya i ładne wykonanie – mnie to kupuje 🙂

Ocena Planszowych Bestii – 7/10

Jafar – kawał bandyty z baśni o 1000 i jednej nocy…

Galeria

Galerię z Disney Villainous, która przedstawia zarówno postacie z dodatków, jak i z podstawki znajdziecie pod TYM linkiem – enjoy! 🙂