Beez – nowe oblicze pszczółki Mai

Metryczka

Informacje BoardGameGeek
Tytuł angielski (rok wydania)Beez (2020)
Złożoność gryUmiarkowanie łatwa [1.80]
Ranking BGG (ocena)2540 [6.90]
Liczba graczy2-4

Czas gry: 30 – 45 minut

Wydawca w Polsce: Rebel

Instrukcja pdf (PL)

Beez – nowe oblicze pszczółki Mai – recenzja Pauliny

Spragniona wiosny i stęskniona za prostszymi tytułami postanowiłam na kolejnego streama zaproponować kolorową, ciepłą grę – Beez. Już od jakiegoś czasu spoglądała na mnie z półki wstydu i kusiła ładnymi komponentami.

W grze wcielamy się w małą pszczółkę, która w dość specyficzny sposób porusza się po planszy, czyli kwiatach i zbiera nektar. Aby zdobyć punkty należy znaczniki nektaru ułożyć w odpowiedni sposób na planszetce gracza. Wszystkie ruchy należy przemyśleć, ponieważ gra ma ograniczoną liczbę rund. Co to znaczy, że pszczółka porusza się w dość specyficzny sposób? Umieszczona jest na ośmioboku, którego boki mają przypisane różne wartości ruchu, jakie możemy wykonać. Dodatkowo pszczółka nie może wykonać ruchu przed siebie, więc zmuszona jest latać slalomem. Brzmi dziwnie? Rzućcie okiem na filmik poniżej, gdzie oprócz zasad obejrzycie rozgrywkę!

Gra jest bardzo prosta, ma niski próg wejścia, a wytłumaczenie zasad nie zajmuje zbyt wiele czasu. Początkowe poruszanie się pszczółką może być trudne i wymagające skupienia, jednak już po jednej partii będziemy latać bez zastanowienia. Wprowadzenie poziomu eksperckiego dodaje grze głębi i stanowi świetne urozmaicenie. Na plus jest również ograniczenie liczby tur. Niestety gra już po kilku partiach zaczyna nudzić, a niewielka liczba kart z zadaniami sprawia, że znamy już planszówkę na wylot.

Wykonanie gry jest zdecydowanie na wysokim poziomie. Figurki pszczół są cudne, aż chciałoby się nimi pobawić 🙂 Planszetki graczy mają wygodne wypustki, w związku z czym zdobyty nektar nie wędruje po całym stole. Jedynym minusem w wykonaniu, jest tor rund, który jest ledwo widoczny, przynajmniej dla mnie. Wszystko jest dopieszczone i kolorowe, bardzo przyjemne dla oczu.

Beez to nieskomplikowana gra, idealna, jak wiele prezentowanych przeze mnie tytułów, dla rodziny, starszych dzieci, czy na posiedzenie ze znajomymi. Staram się nie kierować w życiu stereotypami, ale nie ma co ukrywać, że gra jest dość dziewczyńska, więc może stanowić idealną propozycję na prezent dla dziewczynki/nastolatki, Cena nie należy do najniższych, ale swoje płacimy za wysoką jakość wykonania.

Ocena Pauliny – 6,5/10

Beez – piękna, kolorowa czy grywalna? – opinia Adasia

Miałem możliwość ograć z Pauliną na wizji grę Beez, która trafiła do naszej kolekcji w dużej mierze przez piękne komponenty oraz bardzo ładne wydanie. Odleżała swoje na półce wstydu i nadarzyła się okazja po nią sięgnąć.

Czy wcielenie się w pszczółkę sprawiło mi przyjemność? Zdecydowanie tak, gra daje możliwość sporego główkowania, ma ciekawą mechanikę poruszania się pszczoły, który trzeba wyczuć oraz stosunkowo krótki czas gry (12 rund). Zdobywając nektar staramy się układać go na swojej planszetce, w sposób, który zapewni nam największą ilość punktów. Niestety, mimo przepięknego wydania, czegoś mi w tej grze brakuje. Bardzo szybko okazuje się, że misje się powtarzają (nie ma ich zbyt wiele w talii), miejsca dające dodatkowy ruch są średnio wykorzystywane, a ruchy wykonujemy w dużej mierze “pod siebie”, przez co trudno tu o większą ilość negatywnej interakcji. Gra na pewno będzie miała swoje grono fanów, u nas póki co zostaje, ale jeśli będę miał wybrać gry na sprzedaż z powodu braku miejsca, to niestety Beez będzie wysoko na tej liście.

Ocena Adasia – 6,5/10

Film na Youtube

Podsumowanie i Ocena Bestii

Beez to przyjemna i ładna gierka jakich…..wiele. Jeśli jesteś kolekcjonerem i musisz mieć tytuł na półce, albo kochasz pszczółki to nie zastanawiaj się i kup. W innym przypadku, nie ma raczej sensu, tym bardziej jeśli masz już Azula 🙂 Natomiast jeśli szukasz czegoś ładnego i planszowego na prezent, zwłaszcza z myślą o graniu z dziećmi, to jak najbardziej Beez nada się.

Ocena Planszowych Bestii – 6,5/10

Galeria zdjęć

Jeśli dalej macie ochotę na słodkie to więcej zdjęć kwiatów i pszczółek znajdziecie tu!