Azul: Letni Pawilon – Like a star!

Metryczka

Informacje BoardGameGeek
Tytuł angielski (rok wydania)Azul: Summer Pavilion (2019)
Złożoność gryUmiarkowanie łatwa [2.05]
Ranking BGG (ocena)146 [7.74]
Liczba graczy2-4

Wydawca w Polsce: Lacerta.pl

Instrukcja Azul

Like a star! – recenzja Pauliny

Nadszedł czas aby na ten moment zakończyć serię gier pod tytułem Azul. Dlatego też w ubiegły wtorek rozegraliśmy dwie partie Letniego Pawilonu. Tym razem naszym celem było układanie kolorowych płytek w pałacu na cześć królewskiej rodziny. Podobnie jak w poprzednich edycjach Azula celem gry jest układanie kafelek w taki sposób aby zdobyć jak najwięcej punktów i zwyciężyć.

Gra toczy się prze sześć rund. Tura składa się z 3 faz: pobierania płytek z żetonów dostawców, dopiero po ich wyczerpaniu, układania ich na planszy w kształcie gwiazd oraz przygotowania do kolejnej rundy. Każda runda ma swój kolor atutowy. Oznacza to że, dany kolor jest dżokerem, co z pewnością ułatwia układanie płytek na planszy i pozwala na zaplanowanie ruchów w kolejnych rundach. Układając płytki w sąsiedztwie kolumn, posągów i okien otrzymujemy możliwość dobrania dodatkowych kafelek z planszy punktacji. Punktujemy za pełne gwiazdy, zakryte odpowiednie wartości punktowe i za pojedyncze kafelki. Ujemne punkty otrzymujemy za znacznik pierwszego gracza oraz za niewykorzystane kafelki, choć trzeba dodać, że gra pozwala na przechowanie aż czterech płytek na zapas. Aby lepiej zrozumieć zasady i przebieg gry zachęcam do przeczytania instrukcji oraz do obejrzenia filmiku z naszego streama, gdzie tłumaczę zasady.

Wizualnie gra prezentuje się pięknie, co nie jest chyba dużym zaskoczeniem biorąc pod uwagę całą serię. Kafelki wykonane są solidnie, mają kształt rombu co sprawia że idealnie pasują do ręki i aż kusi żeby je ciągle przestawiać 😉 Plansze wykonane są z grubej tektury, plansza punktacji podobnie jak w Witrażach Sintry jest osobnym komponentem . Znowu elementem gry jest wieża na zużyte kafelki jednak jest o wiele lepsza od swojej poprzedniczki. Na minus jest oznaczenie koloru graczy, bo kropki na planszy są ledwo widoczne, a ich kolor jest dość zbliżony i smutny jak na tą grę (biały, czarny, szary, beżowy). Letni Pawilon nie zawiera już ułatwienia dla osób mogących mieć problem z rozróżnianiem kolorów, a szkoda bo wystarczyłoby nadrukować na każdym kolorze kafelki wzorek, a nie tylko na połowie z nich.

Mechanika gry bardzo uległa zmianie od początku serii. Letni Pawilon to wg mnie wypadkowa Azula i Witraży Sintry. Z obu gier zebrano to co najlepsze i stworzono Letni Pawilon. Gra nie jest banalna jak Azul ale nie jest tez przekombinowana jak Witraże. Zastosowanie kolorów atutowych i miejsc na zapasowe kafelki wprowadza element strategii, a stworzenie dodatkowego wariantu gry, gdzie jest większa dowolność w układaniu gwiazd daje tyle możliwości, że gra nie może się nudzić. Jedynym minusem jest brak klimatu, Letni Pawilon jest już taki trochę o niczym, ta gra mogłaby być o czymkolwiek.

Tutaj trochę się powtórzę. Letni Pawilon, tak jak cała seria, to idealna gra by zacząć przygodę z planszówkami. Na pewno skradnie serce każdego estety, poza tym może być zachętą do wprowadzenia w świat gier planszowych np.: dla dzieci, czy nieprzekonanej dotychczas partnerki 😊 Gra jest dobra na spotkania towarzyskie i rodzinne. To co różni ją od poprzedniczek to z całą pewnością fakt iż tym razem powinna się spodobać nawet starym wyjadaczom planszówek, czego przykładem jest dobrze bawiący się przy niej Teos.

Ocena Pauliny – 9/10

Do trzech razy sztuka – opinia Teosa

Już przy recenzji pierwszego Azula pisałem o tym, jak bardzo między mną, a grą nie „zażarło”. Witraże Sintry co prawda rozbudowały mechaniki z pierwszej części i poprawiły kilka uwierających mnie kwestii (np. określony czas trwania gry), ale nadal nie skradły mojego serduszka. No cóż, do trzech razy sztuka – Letni Pawilon okazał się najlepszą wersją Azula, choć nie zaliczę go do tytułów wybitnych.

Kluczową zmianą jest gromadzenie kafelków, by dopiero po fazie dobierania wyłożyć je na planszę. To plus możliwość „zamrożenia” płytek na kolejną rundę wprowadzają do gry długo wyczekiwaną optymalizację, choć drugą stroną tego medalu jest wywołanie paraliżu decyzyjnego. W Pawilonie nie tworzymy beztroskiego pasjansa z losowo pojawiających się kafelków, ale możemy zaplanować więcej. Podoba mi się mechanika otaczania kolumn, posągów i okien, wynagradzająca nas dodatkowymi płytkami i umożliwiająca zagrywanie kombosików. Ciekawy jest też wariant planszy bez określonych kolorów „gwiazd”, który pozwala graczom obrać bardziej zróżnicowane strategie.

Letni Pawilon prezentuje się barwnie i czytelnie. Szkoda, że projektanci umieścili symbole tylko na połowie płytek, czym znów zaprzepaścili szansę stworzenia gry dla osób mających problemy z rozróżnianiem kolorów. Bo to ciągle jedynie abstrakcyjna gra o układaniu kolorowych parasoli i nie dajcie sobie wmówić bajeczek o legendarnym Pawilonie w Portugalii – nie trzeba być orłem z geografii, żeby wiedzieć, że Big Ben, którego otrzymujemy w pudełku z grą, się tam jednak nie znajduje.

Ocena Teosa – 7/10

Najlepsze na koniec – opinia Adama

Trzecią i ostatnią częścią serii Azul jest Letni Pawilon – moim zdaniem najlepszy wariant Azula. Gra oferuje dobre rozwiązania z poprzednich części, daje duże pole do manewru oraz obrania wybranej przez siebie strategii. Zmiana sposobu rozkładania kafelków na swojej planszetce (najpierw zbieramy wszystkie kafelki w turze, a dopiero później układamy nasze kompozycje) pozwala na kontrowanie przeciwników bez konieczności wykonywania ruchu, który nie przyniesie nam korzyści. Na duży plus druga strona planszy gracza, która pozwala na rozegranie innego wariantu gry – wczoraj wypróbowaliśmy go po raz pierwszy i nie ukrywam, że mocno mnie zaintrygował 😉 Gra bardzo dobrze “działa” zarówno na dwóch, jak i trzech graczy. Podejrzewam, że rozgrywka w pełnym składzie też będzie ciekawym doświadczeniem – przy najbliższej możliwej okazji na pewno wypróbujemy również tę opcję. Z czystym sumieniem polecam Azul zarówno nowym graczom, jak i wyjadaczom, którzy chcieliby mieć w swojej kolekcji grę ładną, przyjemną i idealną do pokazania komuś, kto o planszówkach jeszcze nie słyszał.

Ocena Adasia – 9/10

Film na kanale YouTube

Zachęcamy do obejrzenia naszego materiału video – zasady, rozgrywka i opinie po grze!

Podsumowanie i ocena

Podsumowanie chciałabym zacząć od odniesienia się do pytania Teosa, które padło na naszym streamie. Dlaczego graliśmy w poprzednie wersje Azula skoro Letni Pawilon jest z nich najlepszy? A no właśnie dlatego aby nasi czytelnicy mogli skorzystać z naszego doświadczenia kierując się zakupem gry. Nie ma co ukrywać, że seria Azul nie należy do najtańszych pozycji, więc jeśli ktoś nie chce mieć pełnego kompletu, to na podstawie naszych filmów i recenzji może wybrać dla siebie odpowiednią wersję. I dlatego, z myślą o Was, warto się trochę pomęczyć 🙂

Letni Pawilon to nasz faworyt z tej serii. Jest i ładny i najbardziej grywalny, a nasza dość zgodna opinia wystarczająco to podkreśla. Rozbudowana mechanika nie pozwala na szybkie znudzenie się grą. Proste zasady i niezależność językowa sprawiają, że jest to gra dla każdego.

Ocena Bestii – 8,33/10

Galeria

Więcej zdjęć i kafelków w galerii. Oczywiście Carlesa też znajdziecie 🙂